Kiedy zgłosić się do terapeuty uzależnień?

W 1975 roku Światowa Organizacja Zdrowia uznała uzależnienie za chorobę. Wcześniej o osobach nadużywających alkoholu mówiono, że brak im silnej woli, charakteru lub/ i że popełniają grzech. Te opinie nie były w żaden sposób pomocne dla osób uzależnionych. Światowa Organizacja Zdrowia otwarła drzwi nie tylko dla profesjonalnej pomocy ale też zatrzymała, choć w części, potępiające spojrzenia.

    Obecnie w każdym większym mieście znajduje się przynajmniej kilka Poradni Leczenia Uzależnień i Współuzależnienia, a w mniejszych miejscowościach działają, zazwyczaj przy Ośrodkach Pomocy Społecznej, punkty konsultacyjne prowadzone przez terapeutów uzależnień. Terapeuci uzależnień to osoby, które przeszły profesjonalne szkolenie z zakresu terapii uzależnień. Pacjent ma prawo zapytać terapeutę o jego kwalifikacje i zawsze warto to zrobić.
    Konsultacja u terapeuty jest chroniona tajemnicą zawodową, z której zwolnić może jedynie sąd. Terapeuta uzależnień może pomóc rozpoznać problem i pokierować, co do dalszych działań. Nie ma jednak mocy zatrzymania nikogo siłą w terapii. Nie ma mocy zmuszenia do zmiany stylu życia. Aczkolwiek komfort w uzależnieniu znacznie się zmniejsza, kiedy jest już wiedza o problemie.

Kiedy jednak zgłosić się do terapeuty?
Po czym poznać, że moje używanie substancji psychoaktywnych (alkoholu, leków, marihuany i innych narkotyków, w tym dopalaczy) jest szkodliwe bądź stanowi już bardzo poważny problem?
Na przykład wtedy, gdy nie potrafisz sobie odmówić, gdy prosi Cię o to ktoś bliski. A nawet jeśli odmówisz, Twoje myśli jak bumerang będą wracały do substancji.
Jednym z sygnałów może też być fakt, że zaczynasz ukrywać się z zażywaniem. Okłamujesz bliskich co do ilości czy częstotliwości zażytej substancji. Unikasz rozmowy na temat zażywania z bliskimi, a to oni szybciej niż Ty zauważą, że dzieje się coś niepokojacego.
Można to przyrównać do oparzenia się gorącym żelazkiem. Osoba zdrowa po oparzeniu nauczy się szybciutko, że gorącego żelazka się nie dotyka. Natmiast osoba uzależniona, wciąż, mimo nowych poparzeń, będzie je dotykać.
I podobnie jest z uzależnieniem. Czujesz, że pijesz coraz więcej, więcej niż rodzina, przyjaciele, znajomi. Może nawet wysłuchujesz już czasem nieprzyjemnych uwag. Jednak to Cię nie zatrzymuje. Zaczynasz pić w ukryciu. Zdarza Ci się stracić kontrolę, upić mimo, że tego nie planowałeś. Zdarza Ci się wypić więcej niż zamierzałeś. Coraz więcej nieprzyjemnych, wstydliwych sytuacji. Trudno Ci na trzeźwo poradzić sobie ze wstydem, poczuciem winy. Równocześnie czujesz się coraz mniej rozumiany przez innych. Choroba podpowiada Ci, że jesteś samotny, niezrozumiany, opuszczany.
Ale to Ty opuszczasz rodzinne imprezy, szkolne występy dzieci. Wolisz być sam i pić. Choroba zatacza koło: zażywanie wywołuje przykre emocje, z którymi nie potrafisz poradzić sobie inaczej niż za pomocą kolejnej substancji.

Niestety jako ludzie mamy zdolność uzależniania się niemalże od wszystkiego. Alkohol, leki, narkotyki ale też jedzenie, seks czy internet. Niezależnie od substancji czy innego nałogowego zachowania schemat jest podobny. Nie tylko schemat rozwoju choroby, obron przed jej uznaniem ale też obraz destrukcji we wszystkich obszarach życia.
Zaintertesowane osoby zachęcam do konsultacji czy poszukania informacji na sprawdzonych portalach. Polecam www.parpa.pl oraz www.narkomania.gov.pl

Agata Pakuza
certyfikowany specjalista terapii uzależnień, psychoterapeuta


Współpracujemy z: